taśma ostrzegawcza

Taśma ostrzegawcza a remont domu

Razem z moją żoną postanowiliśmy kilka tygodni temu przeprowadzić gruntowny remont domu. Pewnie byśmy się za niego nie zabrali, ale nasz dach zaczął niespodziewanie przeciekać w jednym miejscu i nie mieliśmy wybory. Musieliśmy kupić taśmy ostrzegawcze, żeby jakoś temu zaradzić.

Taśmy ostrzegawcze są potrzebne.

taśma ostrzegawczaTaśmy dekarskie świetnie sprawdziły się do uszczelnienia naszego dachu. Łatwo dało się je zamontować, znalazłem je w sklepie budowlanym w korzystnej cenie, a producent zapewnia, że takie taśmy nie przesiąkają, nie przepuszczają wody, nie dają wstępu wilgoci do domu, zapewniają szczelną izolację i nie mają wpływu na uciekanie ciepła z domu, ani przenikanie zimna do środka. Były więc dla nas idealne. Świetne rozwiązanie i nie musieliśmy całego dachu od nowa tworzyć. Przydały się nam także taśmy montażowe, ponieważ po zakończonej akcji z dachem musieliśmy na nowo podwiesić nasze rynny przy nim, więc takie taśmy montażowe były nam bardzo przydatne. Są trwałe i wytrzymałe, zatem doskonale poradzą sobie z takim zadaniem. Wcześniej tylko zawiesiłem taśmy ostrzegawcze, tak by osoby, które do nas przyjdą wiedziały, że na wysokości trwają prace i lepiej uważać na głowy. Na koniec przykleiłem tez w niektórzy miejscach na zewnątrz taśmy maskujące, które zakryły wszelkie poczynione prace, a nasz dach wyglądał znowu jak nowy. Taśmy maskujące są naprawdę świetne. Do tej pory nie wiedziałem nawet, że takowe istnieją. Myślałem, że to tylko technologia dla wojska, bo to oni przodują w nowinkach jeśli chodzi o maskowanie się. A tu jeden ze sprzedawców w sklepie budowlanym powiedział mi, że takie taśmy maskujące można o nich kupić i że świetnie się sprawdzą przy naprawie mojego dachu, szczególnie, ze mamy taką brązową dachówkę.

Wszystkie taśmy ostrzegawcze miały inne kolory, także byłoby widać, że coś majstrowaliśmy przy dachu, a taka taśma maskująca to wszystko zakryje.