nauka francuskiego

Nauka francuskiego jako pomysł na biznes

Po ukończeniu studiów miałem odpowiednie kwalifikacje i predyspozycje aby zostać nauczycielem języka obcego. Moim miejscem zamieszkania była rodzinna Bydgoszcz i nie chciałem się z nią rozstawać. Niestety bardzo długo nie mogłem znaleźć odpowiedniego zajęcia.

Nauka francuskiego w Bydgoszczy była pierwszą ofertą

nauka francuskiegoPewnego dnia mój najlepszy przyjaciel zaproponował mi własną firmę. Miała być to placówka edukacyjna. Nie byłem co do tego przekonany. Zastanawiałem się nad ciężkim rynkiem pracy. Ostatecznie zdecydowałem się zaryzykować i postawiłem wszystko na jedną kartę. Moja szkoła językowa powstała w przeciągu miesiąca. Na początku musiałem udać się do banku i postarać się o odpowiedni kredyt. Na szczęście wszystko udało się w porę załatwić. Także musiałem zatrudnić innych nauczycieli do pomocy. Pierwszą z ofert, którą postanowiłem wprowadzić była nauka francuskiego bydgoszcz. Prowadziłem ją osobiście. Mój przyjaciel głównie zajmował się pozyskiwaniem nowych chętnych. To sprawiło, że udało nam się otworzyć małą grupkę chętnych. Zazwyczaj były to osoby dorosłe, które planowały wyjazd za granicę. Z czasem musiałem prowadzić także język angielski. W tym celu musiałem zatrudnić dodatkowego nauczyciela. Rekrutacja nie trwała bardzo długo, ponieważ od razu pojawiło się wielu chętnych. Ostatecznie nauka angielskiego rozpoczęła się już po miesiącu planowania. Zaprosiłem bardzo miłego kandydata na rozmowę kwalifikacyjną. On przyjechał do nas z innego województwa i pilnie potrzebował pracy.

W przeszłości zajmował się nauką w szkole podstawowej i miał bardzo dobre podejście do dzieci. Dzięki niemu wielu rodziców decydowało się na wysłanie do nas swoich pociech. Doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że język obcy w dzisiejszych czasach jest niezbędny.